JUGOSŁAWIA

Kiedy wyjeżdżałam ludzie trochę się dziwili (Ci, którzy wiedzieli, że Słowenia to nie Słowacja!)... kilka razy słyszałam zdania w stylu: "A co Ty będziesz robić w tej Jugosławii?". ALBO CO GORSZA: "A tam jest/była przecież wojna! Czy to bezpieczne?" Serio. 





Kochani! Jugo rozleciała się na kawałki w 1991 roku! Powiedzieć do Słoweńca, że żyje w Jugosławii nie jest rzeczą rozważną. Kiedyś mój Słoweniec powiedział do swojej frakcuskiej kuzynki, że jeśli jeszcze raz zapyta, jak tam u nich w Jugosławii, zacznie ją pytać o to, jak tam w Francji Vichy. Chyba zrozumiała... Nie chodzi o to, że Słoweńcy mają złe wspomnienia na tamte czasy... bo mają bardzo dobre! Nie lubią porównań do pozostałych państw Jugosławii, twierdzą, że Bałkany zaczynają się w Chorwacji i szczerze mówiąc, od zawsze mają się za "lepszych", bardziej pracowitych od reszty narodowości byłej Jugosławii. Zresztą... każde państwo Jugo ma się za lepsze od pozostałych, każda nacja myśli o sobie lepiej niż o pozostałych, każda religia jest ważniejsza od pozostałych... stąd te wojny...


Jeśli chodzi o wojnę... w Słowenii trwała 10 DNI. I to było ponad 20 lat temu! Tutaj jest bardzo, bardzo, bardzo bezpiecznie!
Kiedy przyjechałam do Slo w 2009 roku państwo było w rozkwicie... i przyszedł kryzys. Wierzcie, albo nie, ale teraz to POLSKA przedstawiana jest jako raj przyszłości! Słoweńcy nie pytają już (no, przynajmniej nie tak często), czy Polska jest w Unii, a raczej DLACZEGO PRZYJECHAŁAM DO SLO, skoro u nas tak fajnie. 
Komunizm w Jugo nie był taki jak nasz komunizm.Czasem komuś zdarza się palnąć coś w stylu: "Za czasów Jugosławii było lepiej!". Przeważają ludzie w wieku 50+, którzy w tamtych czasach byli młodzi, zdrowi, piękni, każdy miał pracę, inflacja była tak duża, że kredyt, który wzięli na budowę domu spłacili po kilku miesiącach (albo nawet tygodniach!). Kiedy więc rozwodzą się nad tym, jaki ten komunizm fajny zaczynam swoją gadkę o kartkach na jedzenie, kolejkach, absolutnym braku Milki (biedni Słoweńcy mogli przywieźć z Austrii tylko ograniczone ilości "zachodniego" towaru)...i o kilku innych pikantnych faktach z życia w PRL, a im opadają szczeny, bo mają całkiem inne doświadczenia! Zresztą Tito chodził po walizki z pieniędzmi nie tylko do Moskwy, ale także do Waszyngtonu. Jeśli chodzi o MARSZAŁKA... był dyktatorem. Bez dwóch zdań. Ale tutaj wydają się nie pamiętać o tym, co robił z przeciwnikami politycznymi. Kiedy umarł w 1980 roku tłumy NAPRAWDĘ płakały. Słoweńcy lubią go też chyba z tego powodu, że jego matka była Słowenką, czyli "nasz".
Kiedy umarł Jugosławia zaczęła powoli zmierzać ku przepaści. A kiedy to się w końcu stało Słowenia PO RAZ PIERWSZY W HISTORII stała się niepodległym państwem. 25 czerwca 1991 roku.  Na tych terenach mieszkali  Słoweńcy, którzy mieli swoją tożsamość, ale nigdy przedtem nie byli PAŃSTWEM. I nie mają z tego powodu kompleksów, blizn na świadomości narodowej, czy skłonności do cierpiętnictwa! Dla Polaka rzecz niezrozumiała! 





2 comments:

  1. Ja bym nawet powiedziała, że Słoweńcy to tacy Niemieccy/ Austriaccy Słowianie. Niby język należący do tej samej grupy co pozostałe państwa JUG ale zupełnie inna mentalność, bo na tych terenach zwłaszcza w XIX wieku było bardzo dużo Niemców i przez ten pryzmat kształtowała się ich tożsamość. Nawet po rozpadzie Jugosławii Słowenia ale też Chorwacja dostały od RFN/Niemiec pożyczki na podniesienie się, pozostałe kraje nie zaznały takiego zaszczytu. Fajny pomysł na prowadzenie bloga na pewno przydatny dla ludzi chcących odwiedzić ten kraj :) MadlenvonByron

    OdpowiedzUsuń